Sokoliki – Mekka wspinaczy skałkowych i świetny punt widokowy w Rudawach Janowickich.

  • Parking na Przełęczy Karpnickiej
    ok. 1h spaceru do Zamku Bolczów
    przełęcz między wioskami Karpniki i Trzcińsko
    58 – 520 Janowice Wielkie
    NAWIGUJ

Sokoliki, dojazd, zwiedzanie


Atrakcje Rudaw Janowickich

Widok z Sokolików w kierunku Krzyżnej Góry, głównego łańcucha Rudaw Janowickich i Karkonoszy ze Śnieżką.

SOKOLIKI – DOJAZD


  • do Sokolików można dotrzeć na dwa sposoby:
    • zaparkować na Przełęczy Karpnickiej NAWIGUJ DO PRZEŁĄCZY, parking w sezonie płatny, spacer ok. 40 min. w jedną stronę, przy okazji można odwiedzić schronisko Szwajcarka, najwyższy szczyt Rudaw Janowickich Skalnik (945 m n.p.m.) oraz Zamek Bolczów
    • zaparkować pod schroniskiem Szwajcarka NAWIGUJ DO SZWAJCARKI, parking płatny, stąd bliżej jest do Sokolików i Krzyżnej Góry (drugi cycek Sokolików z pozostałościami średniowiecznej warowni) ale dalej do Zamku Bolczów
    • do bazy wspinaczkowej dojeżdża się od strony wsi Karpniki czyli z drugiej strony Gór Sokolich

ZWIEDZANIE


GALERIA


Wspinaczka skałkowa w Rudawach Janowickich

W Sokolikach niemal zawsze spotkać można wspinaczy skałkowych.

Wspinaczka skałkowa w Polsce

To właśnie tutaj znajduje się jedna z lepszych w Polsce szkół wspinaczkowych.

Sokoliki - jak dojechać

Tuż za schroniskiem Szwajcarka. W prawym górnym rogu widać Sokoliki – cel pieszej wyprawy.

Góry Sokole

W drodze na Sokoliki.

Szlak na Sokoliki

Szlak na Sokoliki – ostatnie podejście.

Atrakcje Rudaw Janowickich

Wejście na platformę widokową.

Schronisko Szwajcarka

Zabytkowe schronisko PTTK Szwajcarka.

Rudawy Janowickie Sokoliki

Widok z Sokolika Wielkiego na Krzyżną Górę i w tle Karkonosze.

Jak dojechać na Sokoliki

Widok z Sokolików w kierunku Gór Kaczawskich. W dole Dolina Bobru.

Sokolik Wielki

Sokolik Wielki w całej okazałości.

Sokoliki

Sokoliki z Krzyżnej Góry.

SOKOLIKI – KRÓTKI FILM


Twoja opinia pomaga innym podróżnym!

6 Komentarzy
  1. Przemek says:

    Sokoliki, a właściwie to Krzyżna Góra (bo na nią de facto wpełzliśmy), była ostatnim punktem lutowego wypadu (2008r) w okolicę Gór Kaczawskich. Ruszyliśmy na azymut, jak to zwykle czynią geokeszerzy, gdy nie mają konkretnych map okolicy. Wprost z drogi opasającej wzniesienia od wschodniej strony. Trochę po polach, trochę przez las, w końcu jakąś gruntówką pomiędzy oba wzniesienia. Ostatecznie dotarliśmy do skrzynki ukrytej niedaleko szczytu góry. Po jej zaliczeniu pofatygowaliśmy się jeszcze wyżej. I wiecie co? Warto było. Po pokonaniu ostatnich stopni szczęka opadła mi po prostu do ziemi. Kotlina Jeleniogórska, Karkonosze, w zimowej aurze. W pełnej krasie! Nie zapomnę tego widoku do końca życia…

    Po dotarciu do auta pomknęliśmy do Dobkowa, gdzie pomimo trwającego remontu i niezapowiedzianego najazdu, właściciele VG nie zostawili nas na lodzie i przygarnęli na noc :-)

    Odpowiedz
  2. Kazeo says:

    SUPER FAJNE MIEJSCE DO SPACEROWANIA. Bardzo lubie mieszane lasy które są w tym miejscu. Na szczytcie skały jest PIĘKNY WIDOK.

    Odpowiedz

Napisz komentarz

Chcesz dołączyć do dyskusji?
Napisz swoją opinię!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.